W sobotę 13 czerwca odbył się IX Memoriał im. Zofii Morawskiej w Laskach. To wyjątkowy bieg, w którym każdy kilometr ma znaczenie, zaangażowanie uczestników przekłada się na realną pomoc.
Gmina Izabelin jak co roku była partnerem wydarzenia. Nie zabrakło reprezentacji drużyny Urzędu Gminy.
Główny bieg składał się z trasy – pętli o długości 3300 m, którą można było przebiec dowolną liczbę razy w ciągu 90 minut.
Choć na samym starcie zawodników polał obficie deszcz, biegnący dzielnie pokonywali trasę wiodącą przez TOnO i Kampinoski Park Narodowy.
Jak podaje organizator, 489 zawodników pokonało przynajmniej jedno okrążenie, łącznie wykonano aż 1425 okrążeń, a trzech zawodników pokonało trasę siedem razy.
Za każde okrążenie sponsor przekaże 25 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi. W tym roku środki zbierane są na remont i dostosowanie łazienek do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dla uczniów to nie tylko nowe wyposażenie – to większe bezpieczeństwo, komfort i możliwość samodzielnego wykonywania codziennych czynności.
IX Charytatywny Memoriał im. Zofii Morawskiej to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także okazja do poznania niezwykłej historii kobiety, która przez całe życie pomagała innym.
Zofia Morawska, patronka biegu
(Źródło: Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi):
Zofia Morawska (1904–2010), znana w Laskach jako „Pani Zula”, przez blisko 80 lat związana była z Ośrodkiem dla Niewidomych w Laskach. Choć marzyła o pracy nauczycielki, problemy ze wzrokiem pokrzyżowały jej plany. Swoją drogę odnalazła jednak właśnie w Laskach – miejscu, któremu poświęciła niemal całe życie i z którym pierwszy raz zetknęła się w 1927 roku, gdy przywiozła do Ośrodka niedowidzącego chłopca.
Przed wojną działała w Patronacie, po wojnie współzarządzała zakładem, a od 1947 roku kierowała Działem Darów i pełniła funkcję skarbnika. Dzięki znajomości języków obcych zdobywała wsparcie dla Lasek z różnych stron świata.
Mimo licznych odznaczeń – w tym Orderu Orła Białego (jako pierwsza Polka) – pozostała osobą niezwykle skromną. Powtarzała, że wszystkie wyróżnienia należą się przede wszystkim Laskom i ludziom, którzy je tworzą. Początkowo mieszkała w tzw. Watykanie - budynku niedaleko kaplicy – a po śmierci Pana Antoniego Marylskiego, w mieszkaniu przylegającym do zakładowej kaplicy, które po jej śmierci przystosowano na potrzeby obecnej zakrystii.
To właśnie jej pamięci poświęcony jest nasz Memoriał.